﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Odpowiedź jaką niefortunni organizatorzy wiecu w Kolonii otrzymali od młodzieży"> 
<author_1="Konrad Krzyżanowski"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-11-11"> 
<month="11"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Już od dłuższego czasu, w wypowiedziach rozmaitych polityków bońskich, począwszy od Adenauera, a na Blanku (faktyczny minister wojny rządu bońskiego) skończywszy, można było stwierdzić taką mniej więcej tezę: „Chcemy postawić na nogi Wehrmacht, Amerykanie bardzo nam sprzyjają, a młodzież niemiecka też nie odmówi swego udziału.” Jednak panowie wygłaszający tę tezę, przeważnie byli hitlerowscy oficerowie i generałowie, zdają sobie w skrytości ducha sprawę, że jeśli idzie o końcowy fragment, to nie jest bynajmniej tak różowo. W ciągu ostatnich kilku lat mieli przecież niejednokrotnie okazję słyszeć z ust samej młodzieży niemieckiej jej stanowisko w tej sprawie. Że przypomnimy chociażby potężny zlot młodzieży z całych Niemiec w Berlinie w roku 1951 oraz odbywający się tam wówczas Światowy Festiwal Młodzieży Demokratycznej. Niedawno zakończył obrady kongres zachodnio niemieckiej młodzieży zrzeszonej w DGB (związki zawodowe), którego rezolucje również stanowczo odrzucają odbudowę neohitlerowskiego Wehrmachtu. Ale widocznie bońskim organizatorom nowego Wehrmachtu fakty te były jeszcze nie dość wystarczające. Toteż postanowili raz jeszcze spróbować szczęście. Z inicjatywy rządu Adenanera zorganizowano więc przed paroma dniami w rodzaju balonu próbnego w postaci wiecu, na którym młodzież trizońska miała się wypowiedzieć. Do imprezy przygotowano się niezwykle starannie. Przede wszystkim, jako miejsce wiecu obrano dworzec w mieście Kolonii i to bynajmniej nie przypadkowo. Kolonia, leżąca tuż obok Bonn, jest miastem rodzinnym Adenauera. Tu chadecy spod znaku CDU (partia adenauerowska) posiadają większe wpływy, aniżeli w innych częściach Niemiec. Na mówców wybrano, rzec można samą śmietankę bońskiego aparatu propagandowego. Na wiecu przemawiać mieli: Hans Guhr, szef urzędu prasowego w ministerstwie Blanka, Wolf hrabia von Baudissin, jeden z najbliższych doradców Adenauera, jego pomagierzy — Karst j Neudeck i jeszcze tuzin innych. (Wszyscy Wymienieni piastowali wysokie funkcje w sztabie Hitlera). Na wiec przybyło ponad 2.000 młodych ludzi, ponieważ impreza odbywała się pod wiele mówiącym hasłem: „Czy 20-letnia młodzież chce iść do wojska?” 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
